piątek, 18 lipca 2014

Rozdział 14

  Wybaczcie moją ponowną nieobecność. Czasem mam ochotę wyrzucić mój komputer przez okno i zatańczyć na jego pozostałościach... 
Rozdział krótki, ale już niedługo dalszy ciąg :)

  Ruszyła za Snape'm do Skrzydła Szpitalnego, z duszą na ramieniu. Czego miała się spodziewać? Może Malfoy'owi na jej widok wręcz przeciwnie - pogorszy się? Przynajmniej plusem tego byłby fakt, iż nie musiałaby widywać go częściej niż zwykle. Jak widać, jej rola psychologa nie dobiegła jeszcze końca...
Mistrz Eliksirów pędził jak szalony, przemierzając korytarze zamku - ledwo mogła za nim nadążyć. Gdzieś w połowie drogi wysapała:
- Pro... profesorze?
- Czego chcesz Granger? - warknął.
- Co... co dokładnie mam powiedzieć Mal... Malfoy'owi? 
- Po pierwsze - ledwo można cię zrozumieć. Zamiast siedzieć i obżerać się w Wielkiej Sali, mogłabyś popracować nad swoją kondycją. W końcu mamy wojnę i nigdy nie wiadomo czy w czasie walki nie przyjdzie ci używać siły fizycznej, a nie tylko magii. Po drugie - chyba już ci to wyjaśniłem!
- No tak... ale wolałabym jednak, żeby rozwinął Pan swoją myśl. Chcę być przygotowana. Nie przepadam za improwizacją. 
- Zdążyłem to zauważyć - mruknął mężczyzna. - Więc, skoro tak bardzo chcesz, rozwinę swoją wypowiedź, choć myślałem, że jesteś na tyle inteligentna, by zrozumieć o co mi chodziło - powiedział z wrednym uśmieszkiem wymalowanym na twarzy. - Na początku możesz się przedstawić, powiedzieć kim jesteś, jak się nazywasz. To wzbudzi jego zaufanie, chociaż myślę, że to nie będzie zbytnio potrzebne. Jestem pewien, że Draco ci ufa oraz, że pamięta, iż to ty go uratowałaś. Potem opowiedz mu o Hogwarcie, o jego rodzinie, nauczycielach, przyjaciołach. Nie naciskaj zbytnio na niego, nie zalewaj go potokiem tych informacji od razu, lecz dawkuj mu wszystko stopniowo. Nie wspominaj nic o wojnie, ani o Czarnym Panu. Wybierz tematy bardziej neutralne, typu nauka w Hogwarcie, czy coś w tym stylu... Na koniec zapytaj go, czy przypomniał sobie cokolwiek. Nawet najdrobniejszy szczegół, który powróci do jego pamięci, będzie sukcesem, zważywszy na to, w jakim stanie fizycznym znajdował się wczorajszej nocy.
W tym momencie stanęli przed drzwiami Skrzydła Szpitalnego. Hermiona nie wiedziała co czuje (oprócz lekkiego kłucia w okolicach klatki piersiowej, co spowodowane było oczywiście kosmicznym tempem Snape'a). Strach? Obawę? Ciekawość? Dlaczego zawsze ona musi mieć takiego pecha? Gdyby była egoistycznym Ślizgonem, lub tchórzliwym Puchonem, uciekłaby gdzie pieprz rośnie. Ale niestety - będąc w Domu Lwa jest zobowiązana do stawiania czoła wyzwaniom, jakim zdecydowanie był blondyn. 
- Na co czekasz Granger?! - Snape stał z jedną ręką na klamce, otwierając przed nią drzwi do pomieszczenia. 
Dziewczyna wzięła głęboki wdech, czując, że przeżywa jakieś deja vu. Niepewnie przekroczyła próg sali, rozglądając się w poszukiwaniu platynowej czupryny. Niestety - znalazła ją. Na ostatnim łóżku w rzędzie pod oknem, najbliżej gabinetu Pani Pomfrey. Chłopak siedział na posłaniu, w szpitalnej piżamie, niepewnie spoglądając na stojące nieopodal kobiety - Panią Pomfrey i profesor McGonagall. Najwyraźniej uzdrowicielka powiadomiła ją o wybudzeniu chłopaka. Żadne z nich nie zauważyło ich przybycia. Hermiona stała w miejscu, nie wiedząc, jak chłopak zareaguje na jej przybycie, kiedy Snape popchnął ją lekko w kierunku łóżka Malfoy'a.
 - Nie udawaj spetryfikowanej, tylko idź dalej - syknął.
 - Łatwo panu powiedzieć - powiedziała.
 - Nie odejmę punktów za to stwierdzenie, usprawiedliwiając cię trudnym stanem umysłowym. Cóż... gorszym niż zwykle - powiedział z przekąsem. - A teraz idź!
Dziewczyna westchnęła i powoli zaczęła kroczyć ku Malfoy'owi i kobietom. Chwilę potem trzy twarze obróciły się w jej stronę, a ona sama nie była zadowolona, kiedy rozpoznała uczucia wymalowane na jednej z nich...

3 komentarze:

  1. Świetny, tylko szkoda, że tak krótko...
    Pozdrawiam,
    HH

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny, ale wiesz jak dla mnie za dużo Snape'a za mało Malfoya xdd Szkoda ,że rozdział taki krótki. Mam nadzieję ,że wena będzie Ci sprzyjać. Powodzenia :* Czekam niecierpliwie na następny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem...
      Nie mogę się powstrzymać. Najchętniej zrobiłabym z tego Dramione/Sevmione :D
      Ale nie taki jest plan ;)

      Usuń