piątek, 17 października 2014

Rozdział 15

 
  Uczucia wypisane były na twarzy Malfoy'a, niczym w otwartej księdze, rozpoznawała je doskonale, wiedziała, co oznaczały, jednak mimo wszystko nie była w stanie ich nazwać. Stała tak jak zahipnotyzowana, wpatrując się prosto w bezgraniczną głębię oczu blondyna. Nie wiedziała co się z nią dzieje, nie wiedziała co czuje, dopóki Snape nie odchrząknął, popychając ją do przodu. Dopiero wtedy odwróciła wzrok i podeszła jeszcze parę kroków bliżej do trójki czarodziejów. Zakłopotana, popatrzyła się na profesor McGonagall, która skinęła jej głową, w geście aprobaty. Najwyraźniej Pani Pomfrey wyjaśniła jej, dlaczego profesor ją tu sprowadził, a ona popierała ten nieszczęsny plan...
Hermiona westchnęła i ponownie odwróciła twarz w stronę Malfoy'a. Nadal się w nią wpatrywał, tym samym wzrokiem co poprzednio. Tym razem postanowiła się nie zapominać i podejść do sprawy profesjonalnie. No... Na tyle profesjonalnie, na ile potrafiła. Może w przyszłości, po takich praktykach, zostanie jakimś światowej sławy magopsychologiem? 
Postanowiła zacząć od najbardziej neutralnych spraw, tak jak polecił jej Snape.
- Eee... Tak więc... Nazywam się Hermiona Granger - odezwała się cichym, lecz pewnym siebie głosem. Blondyn ani drgnął, nadal wpatrywał się w nią, jak w obrazek. Zaczynało ją to irytować. - Pamiętasz mnie? Chodzimy razem do szkoły, prawie od siedmiu lat.
Nareszcie jakaś reakcja! Malfoy powoli, bardzo powoli, pokiwał głową. Uznała to już za swój mały sukces. Była pewna, że z tego nic nie będzie.
- Pamiętasz Hogwart? Tak właśnie nazywa się nasza szkoła, przypominasz sobie? - Hermiona miała nadzieję, że i to pamiętał.
Kolejne, powolne kiwnięcie blond czupryną. Dziewczyna odetchnęła cicho. Na razie szło dobrze. Przynajmniej kojarzył najprostsze fakty.
- A co z twoimi przyjaciółmi? Pamiętasz ich? Crabbe, Goyle, Zabini, Parkinson? Kojarzysz ich może?
Brak reakcji. Chłopak patrzył się tylko na nią, jak wcześniej, tym samym wzrokiem. Nie wiedziała co to oznacza. Jak mógł pamiętać ją, Hogwart, a nie pamiętał osób, z którymi spędzał największą ilość czasu?   
- Dobrze. A może przypominasz sobie twoją matkę, ojca? Wiesz kto to Lucjusz i Narcyza Malfoy'owie? - próbowała dalej, spokojnie ciągnąc pytania. 
Chłopak zareagował, jednak nie tak jak poprzednio. Tym razem pokręcił wolno głową, dając jej do zrozumienia, że nie wie o kogo jej chodzi. To był dla niej chyba jeszcze większy szok, niż fakt, iż nie pamiętał przyjaciół. Zapytała najpierw o nich, gdyż mimo wszystko, więcej przebywał z przyjaciółmi, tu w Hogwarcie, niż z rodzicami. Była jednak pewna, że tych będzie pamiętał na pewno! W końcu rodzice, to rodzice... Nic już z tego nie rozumiała... Nie, żeby wcześniej rozumiała wiele... 
- No... Tak... A co z nauczycielami? Profesor Snape, który wykłada eliksiry i Obronę przed Czarną Magią, jest jednocześnie twoim ojcem chrzestnym i opiekunem domu w Hogwarcie, profesor McGonagall, która jest nauczycielką transmutacji, Pani Pomfrey, nasza uzdrowicielka...? - każdą z przedstawionych osób wskazywała gestem dłoni. - Pamiętasz którąś z tych osób? 
Spodziewała się dwóch scenariuszy. Po pierwsze, tego, że da jej znak ruchem głowy, lub tego iż nie odpowie jej w ogóle, tak jak to było przy poprzednich pytaniach. Gdyby nikogo nie pamiętał, zapytałaby, czy pamięta samego siebie. Dziwne byłoby to, iż wie tylko kim jest ona, i czym jest Hogwart, nie kojarząc nic innego. Nic się nie działo, chłopak nie dawał jakiegokolwiek znaku, że pamięta choć jedną z tych osób. Miała już zadać pytanie dotyczące jego osoby, kiedy nagle...
- Nie, nie pamiętam żadnej z tych osób, przykro mi Hermiono. 
Zamurowało ją. Czy ona śni? Czy to jest jakiś żart? Malfoy zwrócił się do niej po imieniu? Może jej to się tylko wydawało... Nigdy, nigdy, w przeciągu wszystkich lat w szkole nie wypowiedział jej imienia. W zamian słyszała tylko ,,szlamę'', ,,wiewiórę'', ,,Pannę - Wiem - To - Wszystko'' i wiele podobnych... Była do tego przyzwyczajona. Teraz, nie wiedziała co ma myśleć... Kiedy świat zwariował i dlaczego jej o tym nie poinformowano? Nawet zważywszy na stan chłopaka, który mógł wszystko tłumaczyć, była tak zszokowana, że nie mogła wydać z siebie żadnego dźwięku. Jednak to nie był koniec. Malfoy ciągnął dalej:
- Nie chciałem cię zawieść, wybacz. Staram się najbardziej jak potrafię, ale nic nie mogę sobie przypomnieć. Owszem wiem to, że nazywam się Dracon Lucjusz Malfoy, urodziłem się 5 czerwca, uczęszczam do Hogwartu, należę do Slytherinu, potrafię wyrecytować przepis eliksiru wielosokowego. Jestem czarodziejem wywodzącym się z rodu czystej krwi, pamiętam mój dom rodzinny, ale nie pamiętam samej rodziny, żadnego przyjaciela, nikogo, rozumiesz? Tylko ciebie. To tak, jakby ktoś wymazał mi wszystkie informacje dotyczące osób wokół mnie, oprócz tych, o tobie. Pamiętam cię, ale nie pamiętam ani jednej naszej rozmowy. Nie wiem jak to określić. Nie znam cię, ale czuję, że znam.
O Merlinie, pomyślała Hermiona. Nogi miała jak z waty, czuła, że zaraz zemdleje. Nie wierzyła, że Malfoy tak się do niej zwraca. ,,Halo, chłopaku, tu Granger! Ta, której nienawidzisz od przeszło sześciu lat! Ta, która dała ci w twarz na trzecim roku! Przyjaciółka Chłopca - Który - Niestety - Przeżył!'' 
Patrzyła się w oczy blondyna, próbując zrozumieć to wszystko. Jak to możliwe, że on pamiętał tylko ją? To, że go ocaliła, to dlatego? W nagrodę otrzymuje to? Sytuację, z której nie wie jak wybrnąć?
,,Nie znam cię, ale czuję, że znam.'' 
Merlinie, zrozumiałbyś co to znaczy? Bo ja tego nie pojmuję i czuję, że nigdy nie pojmę, pomyślała rozgoryczona... Co dalej? Co ona ma teraz zrobić? Czuła, że przyciąga kłopoty jak magnez... I to jej się w ogóle nie podobało. 
  

6 komentarzy:

  1. no nareszcie się doczekałam!
    wow, nie wiem, co powiedzieć... ale nieźle Draco wyczyścili pamięć.
    czekam na kolejny i mam nadzieję, że pojawi się on szybciej, albo będę Ci jęczyć w szkole :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytam kolejne rozdziały :D
    POZDRAWIAM <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie piszesz *,*
    Kiedy następne rozdziały? <3 nie mogę się doczekać ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Bedziesz kontynuować tego bloga ? Baardzo zaitrygowała mnie ta historia i chciałabym wiedzieć co będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego nie piszesz co ?? Masz talent i powinnaś pisać dalej ! To moja opinia

    OdpowiedzUsuń